
Sygn. akt II K 1431/24, II Kp 791/23, II Kp 796/23, VI Kz 68/24, VI Kz 28/24
WSTĘP: OBYWATEL W TRYBACH WŁADZY
Sprawa karna przeciwko Mateuszowi Rozalskiemu to nie tylko konflikt jednostki z wymiarem sprawiedliwości, ale również dowód na strukturalne patologie w działaniu prokuratury i sądów rejonowych. Zgromadzony materiał oraz analiza decyzji procesowych jednoznacznie wskazują, że aparat państwowy – zamiast chronić prawa obywatela – skoncentrował się na obronie własnych działań i zabezpieczaniu się przed odpowiedzialnością.
Prokuratura w Jeleniej Górze: Skarga Mateusza Rozalskiego pozostawiona bez biegu – standard sprawiedliwości według prokurator Grażyny Greb-Hejno? Kliknij
AKT I – AKT OSKARŻENIA NA PODSTAWIE PRZESŁANEK DOMNIEMANYCH
30 grudnia 2024 roku Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze skierowała akt oskarżenia przeciwko Mateuszowi Rozalskiemu, zarzucając mu czyny z art. 190a § 1 k.k. – tzw. uporczywe nękanie. Zgodnie z treścią aktu, Rozalski miał przez wiele miesięcy śledzić dwie kobiety, rozpytywać o nie znajomych oraz wysyłać osobom trzecim kartki pocztowe zawierające informacje związane z pokrzywdzonymi. W rzeczywistości jednak – jak wykazał później Sąd Rejonowy – żadne z domniemanych działań nie miały charakteru bezpośredniego ani nie były znane pokrzywdzonym w czasie ich rzekomego trwania. Oznacza to, że domniemany skutek psychiczny czynu – lęk, poczucie zagrożenia – nie mógł wystąpić, skoro osoby te nie były świadome żadnych działań oskarżonego.
AKT II – OBSESYJNA PREWENCJA: ŚRODKI ZAPOBIEGAWCZE I OBSERWACJA PSYCHIATRYCZNA
Pomimo braku bezpośredniego działania wobec pokrzywdzonych, w 2024 roku sądy rejonowe i okręgowe zastosowały wobec Rozalskiego daleko idące środki represyjne:
II Kp 796/23 (28.01.2025) – Sędzia Wojciech Grzebień podtrzymał zastosowanie środków zapobiegawczych.
II Kp 791/23 (16.02.2024) – Sędzia Wojciech Grzebień postanowił o umieszczeniu oskarżonego w Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym w Bolesławcu.
VI Kz 68/24 (28.03.2024) – Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze utrzymał w mocy powyższe postanowienie.
- VI Kz 28/24 – Sędzia Klara Łukaszewska z Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze rozpoznała odwołanie od wniosku o obserwację i utrzymała decyzję o przymusowej obserwacji w mocy.
Te decyzje oparto o materiał dowodowy niepotwierdzający umyślnego działania Rozalskiego, lecz interpretowany przez organy jako „wystarczająco prawdopodobny”. W rzeczywistości, jak później wykazał sąd, było to błędne i wybiórcze podejście do materiału dowodowego, faworyzujące zeznania świadków z drugiej i trzeciej ręki, a ignorujące chronologię oraz brak bezpośredniości.
AKT III – OSTATECZNA DECYZJA: UMORZENIE POSTĘPOWANIA Z URZĘDU
W dniu 15 kwietnia 2025 roku, Sędzia Sylwia Zierkiewicz (sygn. II K 1431/24) wydała postanowienie o umorzeniu postępowania, wskazując, że:
„Z materiału dowodowego, w tym zeznań osób pokrzywdzonych, nie wynika, aby Mateusz Rozalski w okresach objętych zarzutami podjął choćby jedno działanie bezpośrednio wobec pokrzywdzonych […]”.
Sąd jednoznacznie wskazał, że pokrzywdzone nie miały świadomości rzekomych działań, a ich wiedza o nich pochodziła wyłącznie z relacji osób trzecich – i to dopiero po zakończeniu okresu objętego zarzutami. To wyklucza zarówno „uporczywość”, jak i „umyślność” – kluczowe elementy czynu z art. 190a § 1 k.k.
AKT IV – OSTATNIA OBRONA UKŁADU: PROKURATURA ODMAWIA ROZPOZNANIA SKARGI
Po umorzeniu postępowania, Mateusz Rozalski złożył skargę na działania prokuratury i sądu. 30 stycznia 2025 r. dokument trafił do Prokuratury Krajowej, lecz został przekazany z powrotem do Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze – jednostki, której dotyczyła skarga.
25 lutego 2025 roku, prokurator Grażyna Greb-Hejno poinformowała, że skarga pozostaje bez biegu – z powodu braku podpisu, daty oraz… wcześniejszego wyczerpującego rozpoznania.
To właśnie ta decyzja stanowi sedno skandalu:
zignorowano konstytucyjne prawo do składania skarg (art. 63 Konstytucji RP),
pogwałcono zasadę legalizmu (art. 7 Konstytucji RP),
dopuszczono się manipulacji proceduralnej, mającej na celu ochronę własnych błędów przed niezależnym nadzorem.
AKT V – KOŃCOWE ROZSTRZYGNIĘCIE: DOZÓR DEFINITYWNIE ZNIESIONY
Po uchyleniu dozoru policyjnego przez sędzię Sylwię Zierkiewicz, prokurator Radosław Magazowski złożył zażalenie.
Sędzia Tomasz Skowron z Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze skierował sprawę do ponownego rozpoznania przez trzyosobowy skład Sądu Rejonowego.
9 maja 2025 roku zapadło prawomocne postanowienie:
Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze w składzie:
Sędzia Joanna Dworzycka-Skrobowska (przewodnicząca)
Sędzia Aleksandra Grzelak-Kula
Sędzia Jarosław Staszkiewicz
WNIOSKI: SYSTEMOWA BEZKARNOŚĆ, KTÓRĄ TRZEBA PIĘTNOWAĆ
Sprawa Mateusza Rozalskiego to jaskrawy przykład, jak łatwo można zniszczyć obywatela, wykorzystując przeciwko niemu narzędzia rzekomo działające w imię prawa. Użycie środków zapobiegawczych, przymusowa obserwacja psychiatryczna, oddalanie skarg i umorzenie postępowania bez wskazania winnych tych działań – to opis mechanizmu samoobrony systemu, a nie rzetelnego procesu.
Prokurator Grażyna Greb-Hejno, zamiast rozliczyć własną instytucję, chroni ją, ignorując prawo i obywatela. Sędzia Jarosław Staszkiewicz, podejmując decyzje o izolacji psychiatrycznej, opierał się na niepotwierdzonych domniemaniach, które później upadły w świetle analizy dowodów.
Sędzia Sylwia Zierkiewicz, choć dopiero w końcowej fazie sprawy, wykazała się rzetelnością i odwagą, decydując o umorzeniu postępowania, pomimo wcześniejszych prób przymusowego „wpychania” sprawy w ramy przestępstwa, którego nie było.
To już druga publikacja redakcji Rzeczpospolita Przestępcza poświęcona sprawie Mateusza Rozalskiego – obywatela, który przez długi czas był poddawany represjom ze strony organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Naszym celem jest nie tylko ujawnienie prawdy, ale również ochrona tych, którzy nie mają dostępu do sprawiedliwości.
Od dawna w Internecie pojawiają się regularnie wstrząsające informacje o rozmaitych przestępczych praktykach oraz patologiach w funkcjonowaniu organów ścigania i sądów na terenie Jeleniej Góry oraz pobliskich miast. Doniesienia te publikowane są nie tylko na portalach społecznościowych, takich jak Facebook, ale także w niezależnych mediach obywatelskich oraz książkach dokumentujących dramatyczne losy ludzi zmiażdżonych przez lokalny układ instytucjonalny.
Co najbardziej porażające – mimo powagi zarzutów, skali ujawnionych historii i konkretnych nazwisk – do dziś nie pojawiło się żadne merytoryczne sprostowanie ani publiczne zaprzeczenie tych faktów przez przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. Ta instytucjonalna cisza – trwająca mimo upływu czasu – staje się milczącym potwierdzeniem, że w jeleniogórskim systemie nadal działają siły niepodlegające żadnej realnej kontroli społecznej.
Publikacja tej sprawy to nie koniec, lecz dopiero początek. Redakcja Rzeczpospolita Przestępcza będzie nadal uważnie monitorować ewentualne odwołania lub próby wznowienia postępowania, reakcje instytucji państwowych – w tym Rzecznika Praw Obywatelskich, Prokuratury Krajowej oraz Ministerstwa Sprawiedliwości – a także stan zdrowia i sytuację prawną Mateusza Rozalskiego, obywatela, który stał się ofiarą bezwzględnego, instrumentalnego działania wymiaru sprawiedliwości.
ZOSTAŃCIE Z NAMI. KOLEJNE CZĘŚCI ŚLEDZTWA JUŻ WKRÓTCE.
Jeśli posiadasz informacje o podobnych przypadkach nadużyć lub przemilczanych tragediach — skontaktuj się z nami: redakcja@nci-rp.org
Rzeczpospolita Przestępcza – głos tych, których państwo próbowało uciszyć.

Wyrok wykonany przez sąd wyłączony z orzekania? Chaos proceduralny w Żarach
Sąd Rejonowy w Żarach – mimo formalnego wyłączenia go z mojej sprawy karnej przez sąd wyższej instancji – wciąż prowadzi działania wykonawcze, usiłując egzekwować wyrok, który jest… niewykonalny, bo ponownie trafił do Sądu Apelacyjnego. Sprawa toczy się pod sygnaturą VII Ka 130/25, a wyrok wydano mimo poważnych wątpliwości co do legalności obsady sądu.
To tylko fragment szerszego ciągu:
wyłączenie SR Żary (potwierdzone przez SO),
zignorowany wniosek o odroczenie z powodów zdrowotnych (lekarz, dokumenty),
próby wykonania wyroku wbrew art. 439 §1 pkt 2 i 6 k.p.k.,
brak decyzji merytorycznej w sprawie wznowienia,
a w tle powtarzający się skład sędziowski i ślady manipulacji procedurą losowania.
Całość przypomina grę pozorów – sądy udają, że czegoś „nie wiedzą”, przesyłają akta w kółko między sobą, a ja mam ponosić skutki wyroku, który de facto nie istnieje w mocy wykonawczej.
Chętnie udostępnię pełną dokumentację, łącznie z oficjalną korespondencją, skanami, nagraniami z monitoringu, a także pismami do Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości.
Sprawa ma potencjał medialny – dotyczy nie tylko moich praw, ale nadużyć proceduralnych, które mogą dotyczyć tysięcy obywateli.
Aktualizacja ws. sprawy II K 80/24 – nowe fakty kompromitujące sądy w Żarach i Żaganiu.
Sprawa, którą wcześniej sygnalizowałem (dot. wyroku z 18 marca 2025 r., sygn. II K 80/24), przybrała od tamtego czasu kształt instytucjonalnego skandalu. Oto kluczowe fakty, które uważam za wystarczająco mocne, by temat uznać za niezwykle medialny i potencjalnie symboliczny:
—
🔴 1. Sąd Rejonowy w Żarach – wykonuje wyrok mimo WYŁĄCZENIA go z postępowania
Postanowieniem Sądu Okręgowego z 7 lutego 2024 r. SR Żary został całkowicie wyłączony ze sprawy.
Mimo to w maju i czerwcu 2025 r. podejmuje czynności wykonawcze (!), wzywa mnie do zapłaty i próbuje egzekwować orzeczenie – nie mając ani akt, ani jurysdykcji, ani podstawy prawnej.
To jakby sędzia w wydziale cywilnym rozpoznawał sprawy karne „bo tak”.
—
🔴 2. Wniosek o odroczenie wykonania kary – złożony 3 kwietnia, nadal nierozpoznany
Wniosek złożony do SR w Żaganiu (organ wykonawczy w sprawie) został bezprawnie przekazany… do Żar.
Teraz SR Żary (mimo braku kompetencji i wyłączenia) uzurpuje sobie prawo do jego rozpoznania.
W aktach SR Żagań „nagle” pojawiła się data 27 maja jako „rzekoma” data mojego wniosku – mimo że mam dowód nadania z 3 kwietnia i potwierdzenie doręczenia 7 kwietnia. Ewidentna manipulacja.
—
🔴 3. Akta fizyczne – wciąż poza zasięgiem Żar i Żagania
Od 18 marca 2025 r. są one w dyspozycji Sądu Apelacyjnego w Poznaniu (VII Ka 130/25, art. 439 k.p.k.).
Żaden sąd rejonowy nie powinien w ogóle podejmować czynności wykonawczych bez akt sprawy.
A jednak – podejmują. Jak?
—
🔴 4. Taktyka unikania odpowiedzialności i przerzucania się sprawą jak gorącym kartoflem
SR Żagań twierdzi, że „przekazał sprawę Żarom”, a Żary udają, że o niczym nie wiedzą.
Nikt nie ma odwagi przyznać: „to my jesteśmy odpowiedzialni”.
Efektem jest paraliż decyzyjny, chaos prawny i instytucjonalny absurd.
—
🔴 5. Sąd Apelacyjny w Poznaniu – odpowiedź „informacyjna”, ale brak formalnego rozstrzygnięcia
Moje pismo z art. 439 §1 pkt 2 i 6 k.p.k. zostało uznane za „sygnalizację” – ale nie wydano żadnego formalnego postanowienia.
To oznacza, że stan niewykonalności wyroku nadal trwa, a SR Żary wykonuje wyrok, który może zostać uznany za nieważny z mocy prawa.
—
💣 Podsumowanie:
To już nie tylko sprawa jednej nieprawidłowości – ale modelowy przykład rozkładu państwa prawa na poziomie rejonowym, kompletny chaos instytucjonalny, brak nadzoru, uzurpowanie kompetencji i działania ultra vires.
Mam wszystkie dokumenty potwierdzające powyższe – w tym korespondencję z sądami, potwierdzenia nadania, odpowiedzi z prokuratury, pisma z SA Poznań.
Dobra robota dzeki za społ pracę mam nadzieję że więcej będzie bo co komentować
Tu w Jeleniej górze i cała prokuraturę rejonowa Matejki 17 to jest porażka co się dzieje tam.
Dobra robota dzeki za społ pracę mam nadzieję że więcej będzie bo co komentować
Tu w Jeleniej górze i cała prokuraturę rejonowa Matejki 17 to jest porażka co się dzieje tam.
Jak widać moja sprawa ciągła i się
Już ciągnię dwa lata za nic co nic nikomu nie zrobiłem sprawy nabrały biegu w sposób brutalny na zlecenie pewnych osób z srodowiska sądu i prokurator osób Którzy naj wyraźniej chcą mi zaszkodzić.
Stosowane były represje naruszono moje dobrą osobiste i życie pogorszyły mi stan zdrowia i nie pokuj stres i inne tego typu przyktosc.
Tak samo w tych sprawach układowo sądowo prokuratorsko są też inne osoby poszkodowane na terenie i okręgu Jeleniej Góry .
Moja sprawa koniczy się pomału sukcesami
Dzięki zagarzowaniu redakcji Barwy Bezprawia redaktora pana Rafała który jest tu bohaterem i moje zagarzowanie w tą sprawę i chęć zwycięstwa i sukcesu
A także nie danie się złamać nie podawać się i pomagać innym w takich sprawach
Ja osobiście nie polecam żadnego adwokata to to są ich ludzi myślą o swojm interesie a nie o tobie im tylko kasa i układy się liczą a nie aby wam pomagać.
Wracając do tej mojej sprawy wygrałem sprawę na posiedzeniu sądu sad umorzył postępowanie a potem okręgowy utrzymał w mocy ale tu chodzi o to że dwa lata byłem przesiladowany przez prokuraturę rejonową w Jeleniej Górze wymieniane represje w tym artykule.
Dobra robota dzeki