Sędzia – złodziej Robert W., ikona nadzwyczajnej kasty, po latach opieszałości systemu, został w końcu usunięty z zawodu i pozbawiony prawa do dalszego pobierania nienależnych uposażeń…

Po latach jawnej opieszałości i przyzwolenia na patologiczne zachowania w środowisku sędziowskim, Sąd Najwyższy w końcu zdecydował o usunięciu z zawodu wrocławskiego sędziego Roberta W. Mężczyzna, który nie tylko dopuścił się jawnej kradzieży sprzętu elektronicznego, ale przez wiele lat cieszył się statusem sędziego i pobierał niezasłużone uposażenie, mimo że kamery monitoringu jednoznacznie zarejestrowały jego udział w rabunku. W lutym 2017 roku Robert W. wraz z żoną dopuścił się dwóch incydentów – najpierw w markecie w Wałbrzychu, a kilka dni później w sklepie we Wrocławiu – w wyniku których skradziono sprzęty elektroniczne na łączną wartość niemal 5 tys. zł. Decyzja Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN, wydana w drugiej instancji, zmienia jedynie drobne ustalenia z orzeczenia pierwotnej Izby Dyscyplinarnej, co jawnie wskazuje na symboliczny, a nie zdecydowany wymiar kary. Niepokojące jest, że mimo prawomocnego wyroku karnego z początku 2021 roku, który skazał Roberta W. na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, sędzia nadal przez długi czas korzystał z przywilejów etatu sędziowskiego. Ta sytuacja – będąca wynikiem długotrwałych postępowań i banalnego przedłużania sprawy – ukazuje głęboko zakorzenioną patologię i opieszałość w środowisku sędziowskim, gdzie nawet rażące naruszenia etyki pozostają zbyt długo bez zdecydowanej reakcji. Decyzja Sądu Najwyższego kończy sprawę Roberta W., jednak rodzi poważne pytania o funkcjonowanie systemu dyscyplinarnego wśród elit wymiaru sprawiedliwości. Jak długo jeszcze będą tolerowane przypadki, w których osoby obdarzone zaufaniem publicznym łamią prawo, jednocześnie chronione przez własne instytucje? Taka sytuacja nie tylko podważa autorytet wymiaru sprawiedliwości, ale również pokazuje, że walka z patologią wśród sędziów wymaga zdecydowanie surowszych oraz szybszych działań. Tym bardziej niezbędne jest zauważenie, że złodziei w togach nieustannie przybywa – cieszą się oni rosnącym uznaniem w środowiskach towarzysko-zawodowych, nieustannie obciążając budżet państwa pokaźnymi honorariami za absolutne nicnierobienie, poza przynoszeniem hańby samej Temidzie. Ta jawna degeneracja systemu sądownictwa to dowód na upadek wartości, które kiedyś miały stanowić fundament sprawiedliwości, a teraz przemieniły się w bezwzględną machinę moralnej i finansowej eksploatacji. Poniżej bulwersujące przykłady.

 

To tylko nieliczne i najłagodniejsze przykłady degrengolady autorytetów nadzwyczajnej kasty. Kliknij 

 

Tak wygląda polska rzeczywistość ale nadzwyczajna kasta ma się całkiem dobrze i nie widzi problemu. Kliknij

Każdy z nas może odegrać kluczową rolę w walce z tą patologią, aktywnie rozpowszechniając publikowane treści na portalach społecznościowych, takich jak Facebook, Facebook Messenger, Instagram, WhatsApp, TikTok, Twitter, Snapchat, Pinterest, Skype, LinkedIn, opowiadając o własnych doświadczeniach w komentarzach pod filmami i artykułami. Każdy wpis, każda opinia to dowód, że ludzie nie milczą i nie godzą się na bezkarność. To ma fundamentalne znaczenie, bo dobrze wiemy, że w Polsce nikt poza samymi ofiarami systemowego bezprawia nie przejmuje się ich dramatami ani losem rodzin zepchniętych na margines społeczeństwa. W obliczu tych niezmiennych realiów, kiedy państwo odwraca wzrok od krzywdy swoich obywateli, nie mamy innego wyjścia, jak szukać wsparcia tam, gdzie prawo nie jest parodią sprawiedliwości. Dlatego rozważamy zwrócenie się o pomoc prawną dla ofiar przestępczego systemu prawnego do prezydentów wielu państw, niezależnie od ich ustroju, przedstawiając niepodważalne dowody na ogrom zła, które wyrządza się ludziom pod szyldem „w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej”.

To nie jest już tylko walka o jednostki, ale o przywrócenie elementarnego poczucia sprawiedliwości. Bo jeśli system, który miał chronić obywatela, sam stał się jego katem, to milczenie jest współudziałem. Kliknij

Udostępniaj, komentuj, piętnuj! Winni muszą bać się kary i społecznego osądu!  Kliknij 

 

1 Komentarz

  1. Ludzie są krzywdzeni przez ’ wymiar sprawiedliwości’. Coraz więcej ludzi ciąga się na badania psychiatryczne, by upokarzać, krzywdzić i zarabiać na pokrzywdzonych. Dobrze, że pokazujecie te przestępcze działania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*