
W opublikowanym artykule pt. „Biurokratyczna barykada wiceprezesa Huberta Zaremby. Jak Sąd Okręgowy w Warszawie zablokował problematyczne pytania dziennikarza o zawieszonych sędziów i publiczne pieniądze”, redaktor naczelny Rzeczpospolita Przestępcza Rafał Krzysztłowski nakreśla kulisy odmowy udostępnienia informacji publicznej przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Wniosek dotyczył wynagrodzeń sędziów zawieszonych w orzekaniu – kwestii fundamentalnie związanej z przejrzystością życia publicznego., do którego nawiazywała treść poprzedniego artykułu Prokurator zawieszony, ale pensja leci – 19 lat na koszt podatników? Wniosek dziennikarski do Rzecznika Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ewy Dziadczyk w sprawie Wiesława M…
Podczas gdy wszystkie inne sądy i prokuratury bez wahania udzieliły informacji zgodnie z obowiązującym prawem, Sąd Okręgowy w Warszawie – pod rządami prezes Beaty Najjar i jej zastępcy, sędziego Huberta Zaremby – postanowił postawić mur biurokratycznej pogardy wobec obywatela. Zamiast odpowiedzi: cisza. Zamiast jawności: ogólniki. Zamiast szacunku dla konstytucji: demonstracyjne odwrócenie się plecami.
„Autor zadaje wprost pytanie: czy w Sądzie Okręgowym w Warszawie obowiązują inne przepisy niż w pozostałych sądach Rzeczypospolitej Polskiej?”
W odpowiedzi redakcja zapowiada złożenie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz kontynuację cyklu „Groteski Sądowej Warszawy”, który ma na celu demaskowanie nieprawidłowości, ignorowania prawa i buty instytucji publicznych wobec obywateli.
Niniejszy tekst stanowi rozwinięcie i bezpośrednią kontynuację tej publikacji.
Treść pisma z dnia 9 maja 2025 r.
- „Solidarności” 127, 00-898 Warszawa
bip.warszawa.so.gov.pl
Administratorem Danych Osobowych jest Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie – więcej informacji:
https://bip.warszawa.so.gov.pl/artykul/1599/3422/ochrona-danych
Warszawa, 9 maja 2025 roku
Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie
BEZP.0123.782.2025
Pan Rafał Krzysztłowski
redakcja@barwybezprawia.pl
Wobec nieuzupełnienia braków formalnych wniosku z dnia 28 kwietnia 2025 roku, zgodnie z wezwaniem zawartym w piśmie Prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 30 kwietnia 2025 r., przedmiotowy wniosek pozostawiono bez rozpoznania.
Z upoważnienia Prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie
Wiceprezes Sądu Okręgowego w Warszawie
SSO Hubert Zaremba
*(podpisano elektronicznie)

Odpowiedź redakcji z dnia 9 maja 2025 r.
Rafał Krzysztłowski
redaktor naczelny „Rzeczpospolita Przestępcza”
Rzeczpospolita Przestępcza
Warszawa, dnia 9 maja 2025 r.
Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie
Sędzia Beata Najjar
al. Solidarności 127
00-898 Warszawa
Dotyczy: wniosku z dnia 28 kwietnia 2025 r. o udostępnienie informacji publicznej – odpowiedź BEZP.0123.782.2025
Szanowna Pani Prezes,
W odpowiedzi na pismo z dnia 9 maja 2025 r., podpisane przez Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Warszawie SSO Huberta Zarembę, informujące o rzekomym pozostawieniu bez rozpoznania mojego wniosku z dnia 28 kwietnia 2025 r., uprzejmie oświadczam, co następuje:
- W piśmie z dnia 30 kwietnia 2025 r. nie wskazano precyzyjnie, jakie konkretnie braki formalne zawierał mój wniosek, co uniemożliwiło ich skuteczne i świadome uzupełnienie.
- Wniosek dotyczył dostępu do informacji publicznej, a zgodnie z art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r., wnioskodawca nie ma obowiązku wykazywania interesu prawnego ani faktycznego, a organ ma obowiązek go rozpoznać – również, jeśli został złożony drogą elektroniczną.
- Wszystkie inne sądy oraz prokuratury, do których kierowaliśmy zapytania jako redakcja „Barwy Bezprawia, odpowiedziały zgodnie z ustawą i terminami – wyłącznie Sąd Okręgowy w Warszawie zignorował obowiązki informacyjne wynikające z przepisów prawa.
- W związku z powyższym, jako redakcja stawiamy publiczne pytanie: Czy w Sądzie Okręgowym w Warszawie obowiązują inne przepisy niż w pozostałych sądach Rzeczypospolitej Polskiej? Czy obywatel, dziennikarz lub organizacja społeczna jest w tym sądzie traktowana jako intruz, którego należy zbyć pustą formułą o „brakach formalnych”?
- Wnoszę o ponowne rozpatrzenie mojego wniosku z dnia 28 kwietnia 2025 r. oraz wskazanie ewentualnych braków w sposób jednoznaczny i umożliwiający ich uzupełnienie – zgodnie z art. 64 § 2 KPA oraz ustawą o dostępie do informacji publicznej.
- Jednocześnie informuję, że w najbliższych dniach złożę skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na bezczynność organu oraz naruszenie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej.
- „Niezależnie od powyższego, zapowiadam, że redakcja „Rzeczpospolita Przestępcza” opublikuje kolejny artykuł śledczy, dokumentujący sposób działania Sądu Okręgowego w Warszawie wobec dziennikarzy, obywateli i zasad jawności życia publicznego.”
Z poważaniem,
Rafał Krzysztłowski
redaktor naczelny
NCI „Rzeczpospolita Przestępcza” i NCI „Rzeczpospolita Przestępcza”
Kiedy obywatel pyta, a sąd udaje, że nie słyszy – to nie jest już niezawisłość, to parodia dialogu społecznego. Gdy Prezes Beata Najjar i jej zastępca Hubert Zaremba chowają się za biurokratyczną mgłą „braków formalnych”, nie mówimy o błędach – mówimy o systemowej obstrukcji. Gdy pozostałe sądy w kraju bez problemu odpowiadają, a warszawski gmach sprawiedliwości zatyka uszy, mamy do czynienia nie z wyjątkowością, lecz z wyjątkową pogardą.
W tej farsie jawność nie ma wstępu, a transparentność kończy się na lakierze do podłogi w holu głównym. Wszystko po to, by nikt nie zbliżył się za bardzo do odpowiedzi na niewygodne pytanie: ile kosztuje obywateli pasożytniczy luksus zawieszonych, ale nadal sowicie wynagradzanych sędziów?
Witamy w miejscu, gdzie zamiast prawa działa zasada: „Nie rozpoznamy, nie odpowiemy, niech się nie czepiają.” I gdzie brak odpowiedzi staje się… odpowiedzią.
