
System sądowniczy w Polsce coraz bardziej przypomina chore monstrum, które pożera publiczne pieniądze, nie dając nic w zamian. Zawieszeni sędziowie i prokuratorzy – mimo braku jakiejkolwiek pracy – wciąż otrzymują wynagrodzenia. Najlepszym przykładem jest prokurator Wiesław M., który od 19 lat nie wykonał ani jednego obowiązku służbowego, a mimo to zgarnął już około 2,5 miliona złotych! Wciąż dostaje pensję i nagrody jubileuszowe. To czysty absurd i kpina z obywateli!
Redakcja NCI Rzeczpospolita Przestępcza postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i zmusić władze do ujawnienia skali tego skandalu. Dlatego skierowaliśmy oficjalny wniosek dziennikarski do Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego w Koszalinie, Sędziego Sławomira Przykuckiego, zobowiązując go do podania szczegółowych informacji o zawieszonych sędziach i kosztach, jakie ich „płatne wakacje” generują dla budżetu państwa.
Pytamy wprost: ile jeszcze będziecie doić podatników? Kliknij
- Ilu sędziów obecnie jest zawieszonych w okręgu sądowym Koszalina?
- Jakie są ich imiona i nazwiska oraz od kiedy pozostają zawieszeni?
- Ile pieniędzy wypłacono im od momentu zawieszenia?
- Na jakiej podstawie prawnej dostają wynagrodzenie, mimo że nie wykonują pracy?
- Jakie mechanizmy kontrolne stosuje Sąd Okręgowy w Koszalinie, aby ukrócić ten proceder?
- Czy w ostatnich latach podjęto działania mające na celu zakończenie tego skandalu?
- Czy sąd widzi konieczność zmiany przepisów dotyczących wynagradzania zawieszonych sędziów?
- Czy istnieje możliwość odzyskania środków wypłaconych sędziom w przypadku stwierdzenia nadużyć?
Sędziowska kasta na koszt obywateli – pasożytniczy układ, który trzeba zniszczyć! Kliknij
To nie jest pojedynczy przypadek, to gangrena, która toczy cały kraj! W Polsce zawieszeni prokuratorzy i sędziowie bezczelnie czerpią miliony z publicznych pieniędzy, nie wykonując ani dnia pracy. To legalizowane złodziejstwo, które pluje w twarz obywatelom harującym na ich utrzymanie. System sądowniczy, zamiast stać na straży prawa, stał się przystanią dla bandy nietykalnych oszustów, którzy żyją jak królowie, podczas gdy zwykły człowiek za chwilowe potknięcie ląduje na bruku. Co gorsza, wszyscy, którzy powinni ten proceder zakończyć, siedzą cicho, bo albo im to pasuje, albo boją się podnieść głowę!
Sądy w Polsce stały się samowładnym molochem, który nie zna wstydu. Nie mamy tu do czynienia z wymiarem sprawiedliwości – to skorumpowana klika, której celem jest dojenie obywateli pod płaszczykiem prawa. Jeśli ci, którzy odpowiadają za nadzór nad sądownictwem, nie podejmą żadnych działań, społeczeństwo ma pełne prawo rozliczyć tych pasożytów, którzy od lat bezczelnie wyciągają ręce po pieniądze podatników!
Ci ludzie są całkowicie wyzuci z honoru i przyzwoitości. To kasta oderwana od rzeczywistości, która uważa, że państwo należy do nich, a zwykły obywatel jest jedynie bydłem do dojenia. Podczas gdy uczciwi ludzie walczą o przetrwanie, oni śmieją się wszystkim w twarz i żyją w luksusie na koszt państwa. Ile jeszcze milionów publicznych pieniędzy zostanie zmarnowanych, zanim ktoś zatrzyma ten rak, który toczy polskie sądownictwo?
Sąd Okręgowy w Koszalinie ma 14 dni na odpowiedź. Jeśli odmówią podania informacji, nie odpuścimy! Będziemy dalej nagłaśniać tę sprawę, domagać się interwencji odpowiednich instytucji i wskazywać winnych tego skandalu. To dopiero początek – czas skończyć z tym przestępczym układem, który chroni „święte krowy” w togach i tych, którzy uchwalili przepisy pozwalające na te drakońskie i bezkarne nadużycia! Polacy mają dość tej patologii – czas przewietrzyć to bagno! Kliknij

Złodzieje w togach : Jak systemowa patologia zafundowała sędziemu Robertowi W. ponad siedem lat luksusowego urlopu za pieniądze Suwerena. kliknij
Udostępniaj, komentuj, piętnuj! Winni muszą bać się kary i społecznego osądu! Kliknij


Dodaj komentarz